Jechałem ze Śląska na północ kraju, ponieważ trafiłem tam niezłą cenowo ofertę zakupienia bardzo fajnego samochodu. Jako, że nad morze jest duży kawał drogi, postanowiłem wybrać się tam koleją, a że jedzie się około 12 godzin, to na czas podróży wybrałem noc. No więc jechałem i jechałem, po 3 h spędzonych w pustym przedziale nareszcie ktoś wszedł, była to młoda studentka prawa, która aktualnie wracała z akademika do własnego domu. Miło nam się gadało, zatem przenislem się bliżej niej, aby było jeszcze bardziej przytulnie. Po północy studentka zasnęła i troszkę przesuneła się na moje ramię. Dekolt jej się nieco odsłonił i na nim spoczął mój wzrok. Poczekałem trochę aż przyśnie mocniej i jeszcze trochę go uchyliłem, żeby jej nie zbudzić. Wyobrażałem sobie, jakby to było gdyby udało się wykonać taki seks w pociągu z prawie nieznaną kobietą. Chciałem odsłonić bardziej jej bluzkę, lecz gdy to robiłem, ona zbudziła się i nagle chwyciła mi rękę. Zastanawiałem się, co powiedzieć, ale ona przyjemnie uśmiechnęła się i położyła moją dłoń na swoim biuście i pewnie przycisnęła. Sadziłem, że może będę miał sposobność zobaczyć jak smakuje seks w pociągu, ale skończyło się jedynie na pieszczeniu jejpiersi i głębokim lizanku jej cipeczki, bo niestety tutaj właśnie wysiada.
Jednak i tak nie żałuje ;)
wtorek, 10 lutego 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Zmyślna fantazja czy wyrwane z pamiętnika?
OdpowiedzUsuńNiezbyt rozumiem drugą część zdania... niemniej jednak nie zmyslałem tego. Zmyślone jest jedynie opowiadanie które opatrzyłem napisem 'fantazja'
OdpowiedzUsuń